The Bridge

If you’ve got a river, then you’re going to have bridges. But when it comes to the history of the mouth of the Vistula River, nothing is at it seems…

This history of the Vistula River is not something which is set in stone. Quite the opposite, especially with the sounds which are found at the nexus of humanity and the natural world.

This episode (produced in both Polish and English) is a (very) short story about the greatest shortcut taken in the Vistula’s history.

Produced by Bartosz Panek. English translation and voiceover by John Beauchamp. This production has been entered into the 60 Secondes Radio 2020 competition, held in partnership with the Candian Commission for UNESCO.

Wisła nie zawsze wpadała wprost do Bałtyku. Zawsze jednak jej nurt organizował życie ludzi

Jeśli jest rzeka, to muszą być i mosty. To zdanie wydaje się tak oczywiste, że wręcz banalne. W historii ujścia Wisły nic nie jest z góry przesądzone, nawet dźwięki, które powstają na styku działalności człowieka i przyrody.

Dzisiejszy, bardzo nietypowy podcast (w dwóch wersjach językowych) opowiada w największym skrócie historię Wisły. Jednominutowe dokumenty? Czemu nie!

Zaprasza Bartosz Panek. Współpraca Johna Beauchampa, autora i lektora wersji angielskiej. Tę wersję Free Range Productions zgłosiło do konkursu 60 Secondes Radio 2020, organizowanego pod auspicjami Kanadyjskiej Komisji UNESCO.

Epoki i zawieruchy historii mijają, a kościół trwa i… opowiada

Gotycki kościół w Haczowie niedaleko Krosna nie tylko dowodzi kunsztu średniowiecznych budowniczych i artystów. To portal przenoszący w czasy dawno minione.

Ksiądz proboszcz Adam Zaremba oprowadza po kościele, który jest cichym świadkiem zawiłych dziejów Polski.

Fragmenty Partity II J.S. Bacha i 7. Fantazji G.P. Telemanna na skrzypcach w zabytkowym kościele w Haczowie zagrał Hubert Kociszewski.

Zaprasza Jarosław Kociszewski

Marysia z Jazdowa

Domki fińskie w stołecznym Jazdowie postawiono dla inżynierów odbudowujących Warszawę po wojnie. Prowizorki są najtrwalsze. Tymczasowe baraki nadal tu stoją.

Marysię poznałem przed laty szukając niani dla mojego syna, Idziego. Znajoma poleciła ją mówiąc o pełnej empatii kobiecie, która świetnie gawędzi, śpiewa delikatnym, acz zdecydowanym altem, zna wszystkie bajki pod słońcem i ożywi nawet najbardziej opornego gagatka.

Idzi jest już znacznie starszy, ale nadal utrzymujemy kontakt z Marysią.

Kiedyś, spacerując z nią po warszawskim Jazdowie zastanawiałem się, skąd się wzięła tak niezwykła osoba. Tak powstała opowieść o Marysi z Jazdowa i jej niezwykłym dzieciństwie.

Zaprasza John Beauchamp

Słuchowisko powstało z okazji wystawy Magazynu „Glissando” pt. „Proszę wyłącz silnik” o audiosferze Jazdowa w sierpniu 2019 roku.