Marysia z Jazdowa

Domki fińskie w stołecznym Jazdowie postawiono dla inżynierów odbudowujących Warszawę po wojnie. Prowizorki są najtrwalsze. Tymczasowe baraki nadal tu stoją.

Marysię poznałem przed laty szukając niani dla mojego syna, Idziego. Znajoma poleciła ją mówiąc o pełnej empatii kobiecie, która świetnie gawędzi, śpiewa delikatnym, acz zdecydowanym altem, zna wszystkie bajki pod słońcem i ożywi nawet najbardziej opornego gagatka.

Idzi jest już znacznie starszy, ale nadal utrzymujemy kontakt z Marysią.

Kiedyś, spacerując z nią po warszawskim Jazdowie zastanawiałem się, skąd się wzięła tak niezwykła osoba. Tak powstała opowieść o Marysi z Jazdowa i jej niezwykłym dzieciństwie.

Zaprasza John Beauchamp

Słuchowisko powstało z okazji wystawy Magazynu „Glissando” pt. „Proszę wyłącz silnik” o audiosferze Jazdowa w sierpniu 2019 roku.